Wybierz Stronę

Dziś mija tydzień od mojego przyjazdu do Dilla.

Mimo, że jestem w Etiopii już po raz drugi to misja w Dilla bardzo, bardzo różni się od mojej zeszłorocznej w Adwa (na północy Etiopii).

Po pierwsze placówka. W Adwa placówka misyjna była ogromna! Siostry prowadzą tam bowiem, przedszkole, szkołę, internat dla dziewcząt, a także posiadają własną farmę, gdzie uprawiają warzywa i owoce oraz zagrody, gdzie hodują zwierzęta na ubój.

Placówka w Dilla jest w porównaniu do Adwa malutka. Na jej terenie mieści się przedszkole, dom Sióstr, dom dla wolontariuszy oraz szkoła policealna. Jednak, mimo że mniejsza to i tak piękna 😍 siostry dbają o nią jak mogą, ale niestety nie wszystko jest możliwe. Największym problemem placówki jest przedszkole. Budynek jest bardzo stary i mówiąc wprost - rozpada się. Dlatego siostry planują wybudować nowy budynek, ale na to potrzebne są naprawdę duże pieniądze.

 Kolejna różnica to Oratorium. W Adwa bardzo prężenie od wielu lat działa oratorium, w którym animatorami jest młodzież w dużej mierze uczącą się w szkole prowadzonej przez Siostry. Rok temu w przygotowanie i przeprowadzenie summer campu zaangażowanych było ponad 20 animatorów, którzy w większości mieli spore doświadczenie.

W Dilla oratorium do zeszłego roku działało mało prężenie i Animatorki nie mają wiele doświadczenia i trzeba je przeszkolić. A w tym roku w wakacje po raz pierwszy odbędą sie dwa summer campy. Jeden we wspomnianym wcześniej przedszkolu na placówce, drugi w przedszkolu prowadzonym przez Siostry poza placówką (w dzielnicy slamsów). To przygotowanie i przeprowadzenie tego drugiego jest głównym celem mojego pobytu w Dilla.

Przez ostatni tydzień pracujemy z miejscowymi Animatorkami nad przygotowaniem zajęć lekcyjnych, tańców i sportów na rozpoczynający się w przyszłym tygodniu summer camp. Do przygotowania jest bardzo wiele! Wraz z 4 innymi wolontariuszkami z Polski spędzamy praktycznie całe dnie, pisząc konspekty lekcji, wymyślając gry sportowe, a także ucząc animatorki tańców salezjańskich oraz angielskiego.

Muszę przyznać, że ten intensywny czas przynosi dużo satysfakcji i radości 😊

Ale jest też czas na odpoczynek, podczas posiłków dużo rozmawiamy z Siostrami, wieczorami często gramy razem z nimi w Uno lub oglądamy mecze Mistrzostw Świata 😊

Już nie mogę się doczekać, co przyniosą kolejne tygodnie!

Weronika